Czy „innovation hub” jest odpowiedzią na potrzebę innowacji w korporacjach?

Każda większa organizacja chce posiadać hub innowacyjny, a wśród dużych korporacji jest to już tzw. „must have”. Perspektywa jest niezwykle kusząca i obiecująca – w założeniach jest to przestrzeń zarówno materialna, jak i organizacyjna, która ma wspierać i generować innowacje. Otwartym pozostaje pytanie, czy jednostki te „dowożą”, a dokładniej, czy innowacje tam wypracowane są monetyzowane. Dlaczego jedne są sukcesem a inne okazują się organizacyjną porażką?

Odporność

Joanna Heidtman i Piotr Piasecki mówią, że kultura organizacyjna jest jak grawitacja, nikt jej nie widzi, a jednak silnie na nas oddziałuje. Korporacyjny system odpornościowy, jak można by nazwać kulturę organizacyjną firmy, może być jednym z największych wrogów hubu innowacyjnego. Firmy są żywymi tworami i podobnie, jak organizmy mają swój system immunologiczny chroniący je przed tym, co zagraża bezpieczeństwu firmy lub jej pracowników. Firmowe status quo nie jest czymś złym, samo w sobie, ale niejednokrotnie jest głównym hamulcem innowacyjności. Aby „innovation hub” przetrwał i osiągnął sukces koniecznym będzie szukanie sojuszników, „sponsorów” szczególnie w najwyższej kadrze zarządzającej. Dodatkowo istotnym jest, by na początku działania hubu nie nagłaśniać i promować tej inicjatywy przesadnie. Może ona stać się wówczas obiektem politycznych rozgrywek wewnątrz firmy. Dobrze jest zaczekać z informacją na pierwszy sukces. Niektóre firmy tworzą osobne jednostki, z odrębną formą prawną, aby oprócz minimalizowania ryzyk prawnych i finansowych, uchronić huby przed wspomnianą „odpornością korporacyjną”.

Przestrzeń

Bardzo często firmy, szczególnie duże korporacje, inwestują w przestrzenie, które są designerskie, ale tak naprawdę nie spełniają swojej funkcji kulturotwórczej i generującej pomysły. Jeśli cała przestrzeń, co obecnie, na szczęście, zdarza się coraz rzadziej, jest zaprojektowana jako „open space” wówczas potencjał drzemiący w introwertycznej części pracowników zostanie utracony. Należy pamiętać, że kreatywni są nie tylko ekstrawertycy, czujący się jak ryba w wodzie, w przestrzeniach ułatwiających interakcje z innymi osobami, ale także osoby pracujące w ciszy i skupieniu. Zaprojektowanie przestrzeni przez ekspertów, którzy na pierwszym etapie swojej pracy zbadają nie tylko potrzeby, ale też cele, czy ogólną kulturę organizacyjną jest kluczowe, aby przestrzeń służyła swoim pierwotnym celom, czyli wspomagała kreatywne myślenie, pomagała budować potencjał innowacyjności, by wreszcie dzięki temu generować innowacje, a nie była kolejnym elementem employer brandingu.

Pieniądze

Z codziennego życia wiemy, że im więcej opcji, tym trudniej podjąć decyzję i wybrać. Wydawać by się mogło, że pieniądze przyspieszają rozwój akcji. Tymczasem im jest ich więcej, tym więcej pojawia się możliwości i opcji na horyzoncie. Spójrzmy na startupy. Dlaczego startupy są bardziej zwinne i dużo szybsze we wdrażaniu produktów na rynek niż duże firmy? Startupy bardzo często zmagają się z problemem płynności finansowej, dlatego im szybciej zmonetyzują swoje rozwiązania, czy produkty, tym lepiej.

Budżet

Jeśli celem innowacji jest wypracowanie przyszłych możliwości dla obecnego biznesu, nie może ona być mierzona tymi samymi kryteriami. Prawdopodobnie nie istnieje żaden matematyczny model, który jest w stanie przewidzieć, czy dane przedsięwzięcie okaże się sukcesem w ciągu najbliższych lat. Świat zmienia się za szybko.

W przypadku hubów innowacyjnych należy mieć odrębny budżet i inny sposób myślenia. Czy jest to ryzykowne? Na pewno tak. Ale jeśli firma nie zaryzykuje szukając nowych możliwości dla swojego biznesu, zrobi to za nią ktoś inny.

U doktora

Czy jest więc recepta na sukces hubu innowacyjnego? Nie ma. Czy hub innowacyjny jest lekarstwem na brak innowacyjności i innowacji w firmie? Niekoniecznie. Tajemniczymi składnikami gwarantującym sukces innowacyjnych firm jest zarówno ich model operacyjny, jak i kultura korporacyjna. Chodzi o konkretny sposób myślenia, proces, i styl pracy, który staje się czynnikiem wyróżniającym. Zebranie ludzi z różnych departamentów firmy, do nowej przestrzeni nie zmieni niczego. Aby innowację wygenerować i wprowadzić na rynek potrzebne są korzystne warunki inkubacji pomysłu (kultura), odpowiedni ludzie, a na końcu wykonanie i wdrożenie (proces).

O innowacyjności i innowacjach w firmach i poza nimi będziemy rozmawiać podczas kolejnego spotkania Senso.Lab – 23 października.